Zakończenie
30 Dec 2006
Gdy myślimy o ostatnich 20 latach, wydaje się że trening terapii w dużej mierze stosuje dawne metody, nie wnosząc żadnych nowych sposobów ratowania niekompetentnych nauczycieli terapii. W końcu zawsze istniały niezrozumiałe teorie, paradoks i wymóg własnej terapii. (…)
Obecnie rośnie liczba niezadowolonych studentów psychoterapii, rozczarowanych że nie naucza się ich jak robić terapię, a nawet unikających superwizorów. Co można na to poradzić? Idealnym rozwiązaniem byłby prawny nakaz słuchania superwizorów przez studentów. I właśnie to się teraz robi. Potężne grupy nacisku reprezentujące stowarzyszenia profesjonalistów przekonały prawodawców, że każdy terapeuta musi mieć wydaną przez nie licencję . Osoba zajmująca się terapią bez licencji łamie prawo. Aby uzyskać licencję, terapeuta musi słuchać superwizora, płacąc mu za ten przywilej. A więc teraz prawo nakazuje terapeutom słuchanie superwizorów, jeśli chcą się zarabiać na życie. Superwizor również musi mieć odpowiedni certyfikat, ale na szczęście nie wymaga to zbyt wiele wysiłku. Nie trzeba wykazywać sukcesów w nauczaniu studentów jak wywoływać zmianę, wystarczy wiele godzin rozmów terapeuty i superwizora. Każdy superwizor posiadający wygodne krzesło i zdrowe struny głosowe jest w stanie temu podołać.
Na szczęście wzrasta ilość superwizorów wiedzących jak wprowadzać zmiany u ludzi i miejmy nadzieję, że ta tendencja się utrzyma. Ci, którzy nie wiedzą co robić, będą dalej działać w sposób uświęcony przez tradycję. Wielu superwizorów terapii cieszy się poważaniem i szacunkiem, a nawet założyło nowe szkoły terapii, mimo że nigdy nikogo nie nauczyli , jak kogokolwiek zmienić, w żaden sposób, z żadnym problemem, żadnego rodzaju.
Powrót do spisu treści artykułu
Powrót do strony głównej
Kategoria: NLP artykuły