logo
Najszybszy kontakt ze mną przez telefon. Jeśli nie odbieram, wyślij SMS. Oddzwonię. Mój nr telefonu: Tel. +48 608 319 571

Blog

Home / odchudzanie / psychodietetyka  / Cukroholizm

Cukroholizm

 

To są myśli dla tych, którzy:

  • są na samym początku tej drogi do wolności i dopiero zorientowali się, że uzależnienie od słodyczy jest u nich bardzo silne
  • nie zamierzają skorzystać z pomocy hipnozy, by szybko wejść na drogę wolności, ale wolą tradycyjnie wypracować sobie siłę woli
  • nie zamierzają skorzystać z neurodietetyki (np.to szkolenie – Schudnij z głową )

Różnimy się między sobą. Są wśród nas ludzie, którzy będą sobie cenić bardzo, jeśli ktoś pomoże im odnaleźć najszybszą drogę do osiągnięcia celu. Są też tacy, którzy wolą samodzielnie wypracowywać swoje ścieżki. Jeśli należysz do tych drugich, przyda Ci się zapewne garść porad od osoby, która przeszła przez swoja własna próbę ogniową, czyli:

UZALEZNIENIE OD SŁODYCZY

I zapewniam, że tylko początek jest trudny. Później, po wyrobieniu w sobie odpowiednich nawyków, zmienia się metabolizm, zmienia się upodobanie organizmu, a przede wszystkim zmienisz się Ty. Możesz przyspieszyć znacznie cały proces korzystając z pomocy.

Ale możesz to wprowadzić również samodzielnie.

I znam osoby, które schudły po 20-30 kilogramów samodzielnie wprowadzając te zasady w swoje życie.

Trzymam więc za Ciebie kciuki i uwierz, że to ZALEŻY OD CIEBIE!

I nie daj sobie wmówić, że jest inaczej!

Możesz skorzystać z pomocy i to znacznej, zwłaszcza wtedy, gdy będzie to nabycie umiejętności zmiany zachowań, zmiana przekonań, umiejętność korzystania ze współpracy z podświadomością, pamiętaj jednak, że bez Twojego udziału nic się nie odbędzie.

 

MYŚLI POD ROZWAGĘ DLA UZALEŻNIONEGO OD CUKRU

Jedną z najnieszczęśliwszych istot na świecie jest osoba uzależniona od jedzenia, która tęskni do radowania się życiem tak, jak radowała się nim kiedyś. Niestety, nie może już wyobrazić sobie życia bez objadania się i myśl o tym, że mogłoby jej zabraknąć jedzenia/cukru/słodyczy budzi w niej ogromny lęk. Taki nieszczęśnik jest uwikłany niczym mucha w lepkiej sieci niteczek i w którą stronę się nie ruszy, ciąga za sobą przylepione więzy, więc po kroku w tę czy tamtą okazuje się być za ciężko.

Ile razy zrezygnowałeś ze swoich planów i marzeń tylko dlatego, że poczułeś się zniechęcony?

Ile razy po jednej – dwóch próbach stwierdziłeś, że coś jest dla Ciebie za trudne?

A czy wiesz, jaki to ma związek z  uzależnieniem od cukru?

Logiczne argumenty, jak choćby

ilość kilogramów wskazana na wadze,
liczne choroby już ujawnione,
dowody na to, że cukier prowadzi do cukrzycy i nowotworów
nie są w stanie na dłuższy czas trzymać cukroholika z dala od cukru. Działają chwilowo, a gdy przyjdzie obsesja, przestają działać. A oni mówią – „Wszystko przestaje działać!”

Dlatego potrzebna jest często pomoc z zewnątrz, jak choćby przeprogramowanie umysłu, byś mógł inaczej zareagować na bodźce, które wcześniej powodowały brak opamiętania w jedzeniu. Tak, tak! Właśnie te bodźce, które spadają ni stąd ni zowąd i to jest moment, gdy już jest za późno, by powstrzymać katastrofę.

Ale również te bodźce, które występują znacznie wcześniej i własnie z tego względu, że wcześniej, możesz ich nawet nie kojarzyć z późniejszą lawiną.

Jeśli jesteś cukroholikiem,

a można nim być nawet nie używając białego cukru, gdyż już jedząc duże ilości węglowodanów typu pieczywo, ciasta, słodycze, pijąc słodkie napoje, jogurty owocowe (w jednym często jest 6 łyżeczek cukru), możesz „z powodzeniem” nim być, to odsunięcie cukru jest bardzo ważną sprawą dla Twego życia.

Jeśli łamiąc kolejny raz daną sobie obietnicę, że „Dziś wygram! Dziś się powstrzymam!” tłumaczysz sobie, że to po to, by poprawić swój stan, bo przecież każdy by zrozumiał, że ważniejsza jest Twoja praca, Twoje życie rodzinne lub wiele innych rzeczy i w ten sposób odsuwasz od siebie moment, gdy wreszcie weźmiesz się za siebie, to znaczy, że sam siebie oszukujesz i zwodzisz.

Ale pomyśl: jeżeli nie staniesz się i nie pozostaniesz wolny od objadania, od cukroholizmu, od obżarstwa, prawdopodobnie stracisz zdrowie, może nawet życie. Choroba wieńcowa, cukrzyca lub „prozaiczne” samobójstwa z powodu depresji są częste, choć w akcie zgonu nigdy nie znajdzie się sformułowanie „Uzależnienie od cukru”.

Z chwilą, gdy staniesz się szczerze przeświadczony o tym, że wszystko w Twoim życiu zależy od tej wolności, bardzo powiększasz swoje szanse, by stać się i pozostać szczęśliwym. Jeśli inne sprawy stawiasz na pierwszym miejscu, szanse Twoje są mniejsze, niż przypuszczasz.

A SPRAWA JEST POWAŻNA

CUKROHOLIZM – 21 WSKAZÓWEK, JAK PORADZIĆ SOBIE Z UZALEŻNIENIEM OD CUKRU

  1. Odnajdź w sobie przekonanie i UWIERZ w nie w pełni, że masz wybór tylko w jednym kierunku: albo tragiczne w skutkach objadanie się słodyczami i szerzej – węglowodanami, albo życie i działanie bez tego, co Cię tak uzależniło, w odzyskiwanej stopniowo wolności, spokoju, harmonii, zdrowiu i radości życia.
  2. Jeśli czytasz to, ponieważ zdajesz sobie sprawę, że masz problem, zachowaj i podtrzymuj w sobie cenne uczucie wielkiej radości, że miałeś to szczęście zrozumieć, iż z Tobą jest źle, zrozumieć zanim stało się za późno. Wielu jeszcze będzie musiało się nacierpieć, nim zrozumieją to, co Ty już wiesz.
  3. Bądź przygotowany i zaakceptuj najbardziej naturalne reakcje Twojego ciała i to, że przez pewien okres czasu będziesz doświadczał kilku reakcji na zmianę: świadomego głodu cukrowego lub nagłego, nieprzepartego napadu na zjedzenie czegoś słodkiego natychmiast, lub ewentualnie potrzeby nie samego cukru jako takiego, lecz jako źródła ukojenia, które otrzymywałeś, gdy np. wypiłeś napój gazowany, zjadłeś kawałek ciasta, wypiłeś herbatę z cukrem lub słodką kawę itd. Z doświadczenia  i relacji wiem, że TRUDNE są tylko pierwsze dni. Później będziesz potrzebować jedynie konsekwencji i czujności. Jeśli chcesz sobie ułatwić ten czas, możesz też skorzystać z pomocy programów, które oferuję na www.mirachlebowska.pl, choć samodzielnie również możesz dać radę.
  4. Pamiętaj też, że każdy moment, w którym nie pragniesz słodyczy, węglowodanów, cukrów prostych, jest czasem, z którego masz czerpać siły na te chwile, gdy przyjdzie obsesja i zapragniesz. Pamiętaj, że okresy spokoju będą się wydłużać tak, aż osiągniesz pełną wolność. Jedyny warunek, jaki wtedy będziesz musiał spełniać, to czujność i obserowanie siebie. I poniżej najprostszy sposób, by unikać obsesji, a mianowicie:
  5. „Tylko dziś. A jutro się zobaczy.”  Powiedz sobie z pełną wiarą i zaufaniem w sercu – TYLKO DZIŚ SOBIE ODMÓWIĘ! ODSUWAM DZIŚ OD SIEBIE OBŻARSTWO! TYLKO DZIŚ – JESTEM WOLNY OD CUKRU. , czyli dziś się będziesz pilnować. A jutro, to się zobaczy. Kto to wie, co będzie jutro?
  6. Mądre powiedzenie brzmi: „Jeśli coś nie działa, zacznij robić coś innego.” Ułóż sobie swój własny nowy plan przeżycia tego dnia bez tego, co w Twojej strategii prowadziło zawsze do objedzenia się. Bez wizyty w cukierni, obok której przechodzisz codziennie (zmień drogę!), bez pójścia do bufetu w pracy, gdzie zawsze kupowałeś drożdżówkę (zabierz drugie śniadanie z domu, żeby tam nie wchodzić!), bez przyjmowania zaproszenia na kawę do koleżanki, która zawsze ma smakowitą tartę cytrynową lub tort malinowy, bo niby tym razem odmówisz i się powstrzymasz (BZDURA! BZDURA! I JESZCZE RAZ BZDURA! PODŚWIADOMIE ZOSTAWIASZ SOBIE FURTKĘ, BY POTEM STWIERDZIĆ, ŻE ZABRAKŁO CI SILNEJ WOLI!)
  7. Bez względu na to, co cię w tym dniu spotyka i jak gwałtownie chwyci Cię znana Ci potrzeba zjedzenia cukru, przetrzymaj, bo to minie i to szybciej niż sądzisz! Pomyśl, a co gdyby od Twojej cukrowej abstynencji zależało Twoje życie?
  8. Pilnuj się i chroń przed myślami: „Czy to nie szkoda, czy to nie zwykła niesprawiedliwość, że ja nie mogę, a Aśka, Kaśka lub Hermenegilda może jeść ile chce i jest szczupła, i potrafi skończyć po jednym kawałku?!” Takie myśli duś w zarodku i odsuwaj od siebie obrazy, które podsuwa uzależniony mózg.
  9. Nie pozwalaj sobie ani na myślenie, ani na mówienie o jakiejkolwiek prawdziwej czy wyimaginowanej przyjemności, którą kiedykolwiek dały Ci słodycze, węglowodany, cukier. Twój mózg reaguje na nie podobnie jak na opium, kokainę, papierosy. Ludzki mózg to „ćpun”. Bądź od niego rozważniejszy!!! I pamiętaj, że ciało reaguje jak u psa Pawłowa. Ale Ty powiesz, że przecież obrazy, które tworzysz w umyśle, fantazje przecież to tylko, więc chyba są nieszkodliwe, prawda? A GIE PRAWDA! Obrazy w umyśle, Twoje fantazje, wywołują dokładnie takie same reakcje w ciele, jak realne obrazy. I dokładnie te same procesy. Więc jeśli naprawdę chcesz się uwolnić, MYŚL MĄDRZE!
  10. Nie dopuszczaj do siebie myśli, że jeden kawałek czekolady czy jeden batonik poprawią jakąś złą sytuację, albo uczynią ją łatwiejszą do zniesienia. Zastąp tę myśl inną myślą: „Ten jeden kawałeczek uczyni sytuację gorszą, bo jeden prowadzi do ciągu jedzeniowego, nawet jeśli nie od razu, to po krótkim czasie.
  11. Jeśli mieszkasz z kimś, powiedz otwarcie o swoim uzależnieniu i o tym, czego nie powinieneś robić. Jeśli nie mówisz bliskim o swoim problemie, pozostawiasz taką samą „furtkę”, jak alkoholik, który nie mówi żonie, że w domu nie powinno być alkoholu, jak lekoman, który nie mówi córce, że tabletka przeciwbólowa uruchomi u niego ciąg lekowy, jak każdy uzależniony, który potrzebuje „winnego”, by znów „się nawalić”. Bądź uczciwy wobec siebie. Możesz okłamać wszystkich, ale przestań okłamywać siebie.
  12. Przestań używać perfum, perfumowanej wody i dezodorantów zapachowych, odświeżaczy powietrza w samochodach i w pomieszczeniach. To środki zmieniające świadomość równie silnie, jak inne używki, a dodatkowo wpływają na mózg ogłupiająco, osłabiają wolę i od czegokolwiek jesteś uzależniony, złamiesz się znacznie szybciej, gdy się wyperfumujesz. Dezodoranty bezzapachowe są dostępne. A jeśli chcesz by było zdrowo, użyj: 1.chlorek magnezu sześciowodny 1 miarka, woda 2 miarki – użyj jak dezodorantu; 2.soda oczyszczona nawilżona wodą utlenioną – wsmaruj w skórę (przeciwbakterynie i przeciwgrzybiczo).
  13. Przestań szukać wymówek dla siebie. Jeśli coś nie działa – zacznij robić coś innego. Jeśli obiecywanie sobie co wieczór, że „od jutra to już na pewno” nic nie daje, zmień strategię zachowań. Spisz sobie na kartce wszystko, co zrobiłeś w dniu, gdy objadłeś się nieprzyzwoicie – ważne są stany emocjonalne, zdarzenia, które wywołały złamanie danej sobie obietnicy. A może to, co prowadzi do obżarstwa to nuda? A może poczucie samotności? Przeanalizuj – zdiagnozuj – zmień to coś.
  14. Zauważaj każdy swój sukces i gratuluj sobie w duchu za niego. Ale unikaj nagradzania się. To złudny mechanizm mogący spowodować powrót do objadania się. Uświadamiaj sobie w każdej godzinie, jak dobrze Ci, kiedy jesteś wolny od wstydu, wyrzutów sumienia, poczucia winy.
  15. Uświadamiaj sobie w każdej godzinie, jak dobrze jest być wolnym od tego, co ludzie mogli o Tobie pomyśleć, od tego jak szeptali o Tobie za Twoimi plecami, od ich fałszywego uczucia litości, pod którym wyczuwałeś pogardę.
  16. Uświadamiaj sobie w każdej godzinie, jak dobrze jest być wolnym od lęku przed sobą samym.
  17. Ciesz się zdolnością do sprostania wszystkim tym normalnym wyzwaniom, które codziennie niesie życie, bo masz teraz wewnętrzny spokój i szacunek dla siebie
  18. Pracuj nadal nad sobą i utrwalaj w sobie określone skojarzenia. Niech na myśl o cukrze, słodyczach, obżarstwie pojawia się w Tobie uczucie udręki, obrzydzenia, ohydnego zgniłego jedzenia, którego nie wziąłbyś nigdy do ust. Wytęż swoją wyobraźnię najbardziej, jak tylko potrafisz. Jeśli będziesz potrzebować w tym pomocy, to wejdź na www.mirachlebowska.pl
  19. Zadbaj, by mózg był dobrze nawodniony, bo odwadnia się jako pierwszy, jeszcze zanim Ty poczujesz pragnienie. Gdy je poczujesz, to znaczy, że już jest za późno i mózg już został na tyle „wysuszony”, by zacząć się fiksować na „głupich myślach”. Odwodniony mózg jest poniekąd autorem słabej woli, rozchwianych emocji, złości, obniżonego nastroju, zachowań obsesyjno-kompulsywnych. Dlatego – pij wodę, najlepiej w temperaturze 36-40 stopni Celsjusza, z dodatkiem soli himalajskiej lub kłodawskiej, dzięki czemu szybko uzupełnisz wyjałowione słodyczami minerały, przyspieszysz przemianę materii i usuniesz toksyny.
  20. I najważniejsze – KOCHAJ SIEBIE Z CAŁEGO SERCA, Z TKLIWOŚCIĄ I WIELKIM SZACUNKIEM, NA KTÓRY ZASŁUGUJESZ!

 

 

Czemu daję sobie prawo do mówienia Ci tego wszystkiego?

Przez kilka lat żyłam w I stopniu otyłości – BMI powyżej 3O.

I tak, wiem, co to znaczy być grubą  i z czym to się… je…

 

BMI to taki podstawowy wskaźnik.

poniżej 16 – wygłodzony
powyżej 16-17 – wychudzenie
powyżej 17-18 – niedowaga
powyżej 18 – 25 – prawidłowo
powyżej 25-30 – nadwaga
powyżej 30-35 – I stopień otyłości
powyżej 35-40 – II stopień otyłości
powyżej 40 – III stopień otyłości

No Comments
Post a Comment