logo
Najszybszy kontakt ze mną przez telefon. Jeśli nie odbieram, wyślij SMS. Oddzwonię. Mój nr telefonu: Tel. +48 608 319 571
 

Blog

hipnoterapia praca z traumą

Hipnoterapia w pracy z traumą

Hipnoterapia w pracy z traumą

Dlaczego warto, a nawet trzeba, „przepracować” traumę? I kiedy jest na to dobry czas?

Jeśli doświadczasz czegoś niejasnego, jakichś schematów, powtarzalnych wzorców, w dowolnym obszarze życia (związki, praca, pieniądze, zajście w ciążę itd.), to może Twoja podświadomość niesie w sobie odpowiedzi.

Czy to coś, co sama przeżyłaś? A może coś, co przeżyła Twoja matka, a Ty urodziłaś się z bagażem, który przeczuwałaś, jako małe dziecko?
A może miewałaś jakiś powtarzający się sen, w którym wiele nocy dzieciństwa przerabiałaś ten sam film, którego nie rozumiałaś?
Może któregoś dnia opowiedziałaś to komuś dorosłemu, a ten powiedział, że ta historia wydarzyła się. Ale nie Tobie, ale Twojej mamie, babci?

Agata Tuszyńska pisze:
„Na jakimś etapie jesteśmy tym, co zapominamy. Co, w geście samoobrony, wymazujemy z pamięci, wypieramy ze świadomości, omijamy w myślach, unieważniamy. Żeby było łatwiej lub lżej.”
Taki mamy naturalny mechanizm.
Podświadomość chroni nas w ten sposób. Pozwala żyć dalej, aż do momentu, gdy, kiedyś, być może, będziemy na tyle silni i duchowo umocnieni, by otworzyć skrzynię, w której zostały złożone nasze przeżycia.
I nic na siłę.

Gdy ktoś pyta mnie o regresję hipnotyczną, zawsze odpowiadam pytaniem: „A w jakim celu?” I kiedy pracujemy w regresji, nigdy nie obiecuję, że klient dozna całkowitego przywrócenia znajomości faktów. To nie powinno zależeć od hipnoterapeuty. To należy pozostawić sercu i umysłowi, podświadomości i świadomości.
Poprzez wprowadzenie w harmonię obu, dotrzesz dokładnie do tego miejsca, do którego na tym etapie życia dotrzeć masz. Nie dalej.
Podświadomość wie, co zrobić i w jakim zakresie. Co przypomnieć, co pozostawić nadal w ukryciu. Tak jest dobrze. Tak jest ekologicznie.

A jeśli to trauma matki?
Dziecko pragnie, żeby mama go pragnęła. Ale straumatyzowana matka unika kontaktu wzrokowego, czułych gestów, a jej życie podszyte jest lękiem. Wtedy dziecko czuje się niewidzialne. Kumuluje w sobie rozpacz, lęk, a nade wszystko wstyd, i nie rozumie żadnego z tych uczuć.
A co się dzieje w dorosłym życiu?
Anna Janko pisze:
„Żyjesz sobie normalnie, wszystko normalnie się przemieszcza z przyszłości do przeszłości, ale na drugim planie coś jakby się zacięło. I się powtarza, jak na winylowej płycie. Efekt zadrapania. Igła gramofonu skacze w tył na pewnym wybranym odcinku utworu. I stąd napady paniki, które w ogóle nie są związane z bieżącą chwilą. Albo nagłe poczucie opuszczenia, gdy siedzi w domu pełnym ludzi. Dlatego tak się dzieje, że kiedyś, dawno, to, co ci się przydarzyło, nie zostało tak doświadczone i przyswojone, jakby należało. Można powiedzieć: oczy tego nie uznały za swój widok.”

Wtedy, gdy dociera do Ciebie podobny mechanizm, zaczynasz poszukiwania. Może już w wieku 15 lat. A może w wieku 50. A może… nigdy, bo trafiłaś do psychiatry i od lat tłumisz swoją duszę lekami? Tak też może być.
Ale zawsze jest czas, by rozpocząć podróż ratunkową. Tak, jakbyś był, jakbyś była, Indianą Jones. Możesz wybrać się w podróż, która u innych budzi uśmieszek albo rozdrażnienie.
„Po co ci to? Żyj po prostu!”
Ale to podróż, której Ty będziesz kapitanem. Kapitanem w misji ratunkowej dla własnej duszy.
I to Ty podejmiesz decyzję, jak daleko się zapuścisz. Podróż ta będzie rozjaśniać mrok, rozwiewać mgłę. Doda Twojemu życiu energii i światła.
I dojdziesz tylko tak daleko, jak chcesz. Możesz zatrzymać się w dowolnym momencie, a wrócić, gdy będziesz chciał, gdy będziesz chciała.
I celem nie będzie dotarcie do faktów. Choć, jeśli na to pozwoli Twój nieświadomy umysł, dostaniesz informacje.

Tym się różni praca w hipnozie uzdrawiania kwantowego od metod, powodujących ból. W hipnozie, w stanie dostępu do swoich wewnętrznych mocy, w stanie FLOW, czujesz się zaopiekowany, zaopiekowana, jak nigdy dotąd.
Uzupełniasz deficyty z dzieciństwa, w sposób zrozumiały dla serca i podświadomości, w sposób leczący duszę. Masz w tym procesie poczucie, że jesteś kimś znacznie więcej, niż tylko cielesnym człowiekiem. A poziom zrozumienia podnosi Twoje poczucie szczęścia. Stajesz się Istotą. Pełną akceptacji i zrozumienia.
I tyle…

No Comments
Post a Comment