logo
Najszybszy kontakt ze mną przez telefon. Jeśli nie odbieram, wyślij SMS. Oddzwonię. Mój nr telefonu: Tel. +48 608 319 571

Blog

Home / hipnoza / autohipnoza / coaching  / Wykasujesz mi przeszłość?

Wykasujesz mi przeszłość?

Hipnoza jest często traktowana jak ostatnia deska ratunku.

 

Wiele osób słusznie przeczuwa, że prawdziwy potencjał ludzki tkwi w nieświadomym umyśle i jeśli sytuacja jest naprawdę trudna, możliwe, że jedyną drogą do pozytywnej transformacji jest właśnie skorzystanie z tej mocy.

W związku z tym pojawia się w głowach takich osób dosyć oczywiste pytanie, które często słyszę.

Pytanie to dotyczy wymazania, usunięcia, wykasowania jakiegoś tematu z pamięci.

I dotyczy to zarówno sytuacji, gdy ktoś przeżył w przeszłości traumę, popełnił jakiś błąd, którego nie może sobie wybaczyć lub też chce usunąć z pamięci kogoś, kogo kochał.

Ku zaskoczeniu tych osób zawsze wtedy odpowiadam: „Niestety, nie wymazuję przeszłości. Nigdy. Ponieważ uważam, że jest to nieekologiczne. Czyli szkodliwe.”

– Nie??? – słyszę nutę zawodu w głosie.

Wiem, że ktoś, kto szuka takiego rozwiązania, kto chce skorzystać w tym celu z hipnozy, spodziewa się, że byłby to najprostszy sposób na poprawę swojego stanu. I być może najprostszy tak, ale na pewno nie najkorzystniejszy. Istnieją znacznie lepsze, skuteczniejsze i zdrowsze czyli bardziej ekologiczne sposoby na poradzenie sobie z traumami, złymi wspomnieniami czy uczuciami bólu, rozczarowania, straty, smutku i innych.

Badania nad ludzką pamięcią są kontynuowane już od lat 60-tych XX wieku. Niezmiennie, pomimo tylu lat badań, zadziwia naukowców fakt, jak działa nasz mózg w sferze zapamiętywania, rejestrowania i interpretacji wydarzeń zapisanych w pamięci, a także zmieniania wspomnień oraz zapominania.

I wiadomo, że mechanizm zapamiętywania nie jest czymś oddzielonym. Jest elementem większej całości decydującej o osobowości człowieka.

Nasz nieświadomy umysł posługuje się mechanizmami zapominania wtedy, gdy jest to szczególnie uzasadnione, ale robi to poza naszą świadomością. Zdarza się na przykład tak, że dziecko, które przeżyło traumę, zapomina o tym i jest to, na tym etapie, mechanizm chroniący życie lub zdrowie psychiczne tej osoby. Może się zdarzyć tak, że w dorosłym życiu nastąpi spontaniczne przypomnienie, znów niezależnie od świadomości, i dzieje się to w momencie, gdy człowiek jest w pełni gotowy na taki akt.

Bezpieczna konfrontacja
Kierując się tym, co w języku ericksonowskim nazwane jest ekologią, czyli dbałością o dobro osoby, z którą pracuję, wychodzę z założenia, że za każdym zdarzeniem kryje się jakaś nauka. Doświadczenie to zostało dane po coś i znaczniej lepsze od zapomnienia jest dokonanie zmiany w odbiorze, czyli zmiana interpretacji.

Oswojenie

Moim zdaniem zdecydowanie korzystniejsze i zdrowsze psychicznie jest pozostawienie pamięci, ale „oswojenie” faktów do tego stopnia, by przestały mieć destrukcyjny czy negatywny wpływ na pacjenta. Dlatego z chęcią pomagam w „rozpuszczeniu” reakcji emocjonalnej na traumatyczne wydarzenie, w zmianach reakcji fobii na spokój, w niwelowaniu nieużytecznych reakcji. Ale – przy zachowaniu całej nauki płynącej z tych doświadczeń, przy zachowaniu rozumienia na poziomie potrzebnym do tego, by umieć uniknąć podobnych zdarzeń w przyszłości, a jeszcze lepiej, by umieć czerpać w czasie teraźniejszym siłę z tamtych wydarzeń.

A zatem zmiana a nie eliminacja
___Pozostawienie w pamięci przeszłych wydarzeń, ale przetransformowanie nadawanych znaczeń może stać się źródłem prawdziwej mądrości i wewnętrznej stabilnej mocy. Może stać się inspiracją, z której ilość wybudowanego na tych fundamentach dobra przerośnie najśmielsze przypuszczenia samego zainteresowanego. A przecież… Gdyby postąpić inaczej, istniałoby ryzyko, że ktoś, kto włożył rękę w palenisko i się sparzył, a następnie o tym zapomniał, powtórzy ten błąd raz jeszcze, i raz jeszcze, i raz jeszcze, niczym w filmie „50 pierwszych randek”.

No Comments
Post a Comment