logo
Najszybszy kontakt ze mną przez telefon. Jeśli nie odbieram, wyślij SMS. Oddzwonię. Mój nr telefonu: Tel. +48 608 319 571

Blog

Sztuczna inteligencja

„Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie ma stale rosnąć.”
Alfred Hitchcock

Zastanawiam się od pewnego czasu…
My, gatunek ludzki, mamy niewyobrażalne wręcz mechanizmy przystosowawcze. Potrafimy przyzwyczaić się do życia w ekstremalnych warunkach.

Pokazała to historia, którą często znamy mniej dzięki podręcznikom historii, zmienianym wraz z kolejnymi opcjami, które przychodzą (bo jak mówi stare przysłowie – historię piszą zwycięzcy), a więcej dzięki artystom.

Ich, artystów, przekaz, metaforyczny i subtelnie poruszający w podświadomości właściwe struny, bardziej wiarygodny wydaje mi się niż cokolwiek innego.
Z tego też względu państwa chcą mieć pieczę nad kulturą i sztuką, by kontrolować również treści. Ale na ile to zdaje egzamin?
Ci kupieni produkują papkę. Ci nie kupieni ryzykują, że nigdy nikt ich nie zauważy.

I pewnie wiesz i też o tym myślałaś. Człowiek się przyzwyczaja. Wystarczy odrobina stanu constans.
Ludzie potrafili zorganizować sobie życie w gettach, w obozach, na zsyłkach w dalekie rejony Rosji.
Potrafili od połowy XX wieku, pijąc w kawiarniach kawę, obserwować przez okna, jak na ulicach toczyły się walki.

Przyzwyczaili się do życia po WTC, do zburzenia Notre Dame.

Kiedy w brudnym stawie ustoi się zamulone dno, woda wydaje się przy powierzchni nawet zdatna do picia. Wystarczy jednak pomieszać kijem, by znów muł uniósł się na chwilę i wtedy widzimy, że to brudna woda.

Nawet do strachu możemy przywyknąć. Tak. Pod warunkiem, że ustoi się, jak brudna woda. Że zatrzyma się na stałym poziomie.
Więc jeśliby to wszystko było zrobione od razu, za jednym pociągnięciem, stanem wyjątkowym, czy jak tam to zwał, tak zwał, nie byłoby takiego efektu psychologicznego – kagańca i obroży, która coraz ciaśniej się zaciska. Bo zmiany to niepewność. A w czasie niepewności nie podejmujemy żadnych działań.

W trudnych warunkach potrzebujemy chwili odpoczynku, by pomyśleć. By rozważyć opcje. Podjąć decyzję, co dalej.
Ale nie mamy tej chwili, ponieważ napięcie rośnie.

I ponieważ ciągle się nam dociska imadło, to nie możemy, jako społeczeństwo, uzyskać jakiegoś stanu stabilizacji na określonym poziomie. Takiego twardego dna.

Od dna można się odbić. Ale trudno się zahaczyć o coś, co okazuje się tylko kolejnym poziomem mułu, w który się zapadamy.
To jak ze spadaniem z kilkudziesięciometrowego drzewa. Zahaczamy się o gałąź, ale ona zaraz puszcza nas niżej. Spadamy tylko o metr niżej, zahaczając się na gałęzi. Wystarczyłoby pół minuty opanowania tego bezwładu, byśmy mogli podjąć działania ratunkowe. Ale i ta gałąź się łamie. I niżej. I niżej. Ani chwili na to, by chwycić się i zatrzymać.
By pomyśleć.

Kilka tygodni obserwuję ten genialny plan zastraszania całego świata.

  • Dezinformacja.
  • Podziały.
  • Zamknięcie.
  • Pandemia strachu.
  • Mnóstwo koncepcji.
  • Chaos.
  • Sprzeczne informacje.

Od najbardziej podstawowej – pandemii, która ma tyle niejasności, że każdy myślący zaczyna zadawać pytania.
Przez polityczną – też w naszym ogródku, gdzie walka o władzę i walka między zwolennikami różnych opcji przenosi się nawet do rodzin.
Przez unijne, międzynarodowe, kosmiczne.
Nasza uwaga przerzucana jest: od fake’owych zdjęć trumien, przez problemy szpitali, wizję głodu i kryzysu gospodarczego, przez 5G, przez koncepcje totalnej inwigilacji (szczepienia, chipy, szatański plan Billa Gatesa), poprzez kabałę, adenochrom, dane z Watykanu, satanizm, antychrysta, który jest tuż tuż.

Im wyżej wejdziesz, tym więcej widzisz. I nie dostrzegasz granicy. (Tutaj dobrze by było obejrzeć fragment filmu, który zamieszczam u dołu – ostatnia scena z Men in black cz 1). A na razie czytaj dalej.

Czy „Ktoś” doskonale wie, jak zareagują społeczeństwa, jakie mechanizmy psychologiczne rządzą istotą ludzką? Jakie mechanizmy rządzą krajami, kontynentami, organizacjami, emocjami ludzi na różnych poziomach?
Czy to nie ABSOLUTNY geniusz strategiczny?
Machiavelliczny plan. W którym ktoś rozgrywa partię, jak na kosmicnzej szachownicy, na której pionkami jesteśmy Ty i ja, państwa, kontynenty, świat.

I ci, których stawiamy na miejscu naszych wrogów, tych, którzy się mylą, też są tylko pionkami.

I czy ktoś pomyślał o tym, że…
Kilka lat temu, rozmawiałam z człowiekiem, który pracował dla najważniejszych w branży informatyki.
I kiedy wyjawiłam mu swoje obawy, odpowiedział:
„Nie ma sensu bać się. Nie mamy szans. Oni przewidują ruchy ludzkości na wiele lat do przodu. Na każdy nasz ruch mają tysiące odpowiedzi.”
Hmm… JACY ONI? O kim rozmawialiśmy?
SZTUCZNA INTELIGENCJA ?

Nie, no coś Ty! Chyba nie sądzisz, że piszę to poważnie! No przestań. Nie myśl, że uważam, że taki plan jest w stanie stworzyć tylko genialna sztuczna inteligencja, mająca dostęp do każdego niemal miejsca na świecie, do każdego człowieka posiadającego smartfon.

ALE TERAZ UWAŻAJ
ENERGIA PODĄŻA ZA UWAGĄ

To starożytne prawo, które ja poznałam kilkanaście lat temu. Moim źródłem była wiedza Kahunów. Ty mogłaś poznać je z innego.
NASZA ENERGIA JEST OBECNIE TOTALNIE ROZPROSZONA, bo każdy boi się czegoś nieco innego, gdzie indziej postrzega „wroga”. I każdy z czymś w sobie, w swoim wnętrzu, walczy.
Karmimy i wzmacniamy każdą koncepcję, której się boimy, którą krytykujemy, której się przeciwstawiamy. Wahadło działa. Jak u Vadima Zelanda („Transserfing rzeczywistości”).

I cokolwiek teraz zasilamy swoją myślą, na pewno nie idzie ta energia w kierunku wyzwolenia.
Walka z matrixem wzmacnia go.
Walka z pandemią wzmacnia ją.
Walka z uciskiem wzmacnia go.
Walka z 5G wzmacnia to.
A propos…
Czy naprawdę wierzysz, że mały procent ludzkości, kontrolowany nie tylko na poziomie mediów społecznościowych i internetu, ale na takim poziomie, jak mind control, może zmienić te posunięcia, poprzez palenie wież 5G?

(Do tych, co uważają, że mind control to bzdura i że nikt nie jest w stanie przechwytywać naszych myśli, mam pytanie: pamiętasz fizyka Stevena Hawkinga? Jak wytłumaczysz fakt, że komputer przekładał jego myśli i odczytywał za pomocą syntezatora dźwięku? Czy naprawdę wierzysz, że to czujniki wychwytujące ruchy policzków?  A przecież widziała to 1/3 świata w swoich telewizorniach  )
Obudź się
Jest jednak jedno miejsce, w którym zmiana może nastąpić. Bardzo szybko.
CO MOŻE ZROBIĆ KAŻDY Z NAS
1.wyeliminuj strach
2.przebywaj w przestrzeni serca
3.zostaw politykę, agresję wobec tych, którzy myślą inaczej
4.pobudź swoje serce do odpowiednich wibracji
5.utrzymuj w sercu światło
Twoja myśl wpływa na serce, a serce tworzy potęgę i realizuje rzeczywistość w sposób fizyczny.
To dlatego my, ludzie, jesteśmy niezwykle cennymi istotami. To w naszych sercach jest więzienie lub uwolnienie. Kto zapanuje nad naszym sercem, ma wszystko.

I nie patrz na innych. Nie wszyscy są gotowi, by podjąć to wyzwanie. Ale nie potrzeba wszystkich. Wystarczy niewielu z nas, by świat się odmienił.

Pamiętaj jednak, że to zadanie dla osób, które są wolne od dyktanda ego. Nie będzie za to nagród. To dlatego wielu uznaje prymat krzyku o zagrożeniach, bo dostają swoje głaski. I są przekonani, że ostrzegają świat. Nie jestem wolna od tej slabości. Ale to ślepy zaułek.

BO CZY PYTIA PRZEWIDYWAŁA CZY TWORZYŁA?

Jeśli w cichości serca będziesz tworzyć światło i emanować nim, nikt tego nie zobaczy.
Gdy nastąpi zmiana, nikt nie będzie wiedział, że było źle. Nie będziesz bohaterem. Nie poniesie Cię fala bycia tym, który wyzwolił świat. Bo zmieni się świadomość tak, że dla wszystkich nowy świat będzie czymś oczywistym. Jakby wszyscy doznali amnezji.
I Ty sam, i Ty sama, po chwili będziesz miała i miał wrażenie, że to wszystko było snem.

To, w jakim stopniu jesteśmy w stanie zmienić świat, zależy od nas. I nie będzie za to medali. Będzie świat. Taki, jaki sobie stworzymy.
Jeśli przeczytałaś, przeczytałeś, całość, to dlatego, że te słowa były dla Ciebie

No Comments
Post a Comment